Mamuniowo, wieczorowo – szydełkowanie, frywolitka

Blog poświęcony szydełkowaniu, robieniu maskotek, czapek, rękawiczek wszystkiego za pomocą szydełka, oprócz tego piszę jak szyję, gotuję i zgłębiam tajniki blogowania

Lektura, a do lektury…

Musi być. Podpatrzyłam u Wiki i zrobiłam dla Agi mojej sąsiadki przez ścianę za te książki…

1 Comment »

Chrzciny Amelaszki

Dla mojej ślicznej , malutkiej sąsiadeczki Amelki w dniu Chrztu Świętego taka mała pamiąteczka.

No Comments »

Moja pierwsza Mysia

Myszka dla Helenki. Zainspirował mnie blog Bromby i spróbowałam nawet całkiem przytulaśnie słodka wyszła.

 

No Comments »

Sukces mały, ale ;)

Udało mi się znaleźć bardzo łatwy w obsłudze program do zmniejszania zdjęć i dodawania prostych znaków wodnych tekstowych bądź graficznych. Polecam dla początkujących takich jak ja, bo dzięki temu, że jest tak banalny w obsłudze nikogo nie muszę angażować hihi. Można go pobrać bezpłatnie na jednej ze stron, ale bez reklam…Image Signature. Trzeba pamiętać o jednym o pozaznaczaniu odpowiednich okienek wedle danej potrzeby. Dla niektórych to na pewno banał, ale się udało. Pozdrawiam wszystkich lepiej obeznanych i zapraszam. Pierwsze zdjęcie ze znakiem wodnym.

Moje pierwsze szydełkowe dzieło z przed ośmiu lat. Ukochana już zniszczona czapka do której lubię wracać .

 

No Comments »

Troszkę cierpliwości

Przepraszam  brak zdjęć, ale lada dzień myślę że się to zmieni. Szperam, szukam i zapoznaję się jak zrobić znaki wodne na zdjęciach, bo to,  z czego czytam na innych blogach to dość istotne. Jak już to okiełznam to się na pewno podzielę jak, co i gdzie. Na razie zdradzę, że w ostatnich dniach frywolitkuję i troszkę czasu muszę poświęcić na to przedsięwzięcie.

No Comments »

Troszkę historii mojego szydełkowania

Moja przygoda z szydełkiem zaczęła się parę ładnych lat temu. Początki szydełkowania były… zaskakująco łatwe. Podstaw szydełkowania (czyli łańcuszka i półsłupków) nauczyła mnie moja siostra cioteczna Becia za co jestem jej bardzo wdzięczna. Moim pierwszym wyczynem szydełkowym był półgolf a potem czapka. Mam ją do tej pory i często ją przepraszam zimą, choć mam wiele szydełkowych czapek. Przez kilka lat odłożyłam szydełko do szuflady, bardzo rzadko brałam je do ręki i nic za bardzo nie działałam. Po kilku latach kiedy urodziło się moje szczęście przeprosiłam się z szydełkiem, zaczęłam szperać po necie i trafiłam na blog Bromby Wyszło szydło z wora i zrobiło stwora i zaczęłam szaleć. Ale na tym się nie skończyło…pozazdrościłam i jestem. Trwało to troszkę zanim się zdecydowałam na własnego bloga szydełkowego. Kiedy powstał w mojej głowie pomysł bloga trochę się wahałam i postanowiłam, że będę robić zdjęcia jak wyjdzie mi z blogiem to się przydadzą, a jak nie będę miała pamiątkę. I wyszło.Postaram się sukcesywnie umieszczać na moim blogu moje szydełkowe szaleństwo i nie tylko.Dzięki mr. M.

Witam wszystkich zainteresowanych i zapraszam

No Comments »