Mamuniowo, wieczorowo – szydełkowanie, frywolitka

Blog poświęcony szydełkowaniu, robieniu maskotek, czapek, rękawiczek wszystkiego za pomocą szydełka, oprócz tego piszę jak szyję, gotuję i zgłębiam tajniki blogowania

Czegoś brakuje….

Dziś byłam u mojej wspaniałej Pani dr specjalizacja zębowa, czyli krótko u dentysty. Tak sobie siedząc w miłej atmosferze, podczas mniej miłej czynności dentystycznej, wpatrując się w sufit i zaciskając pięści z przyjemności borowania moich niechcianych dwóch ósemek, pomyślałam…..  Czegoś brakuje na tym suficie. Przydało by się coś dla takich jak ja. I wpadłam na pomysł. Czemu by nie umieścić kawałów na tym nieszczęsnym suficie co? Było by miło, człowiek by się czymś zajął, a tak patrzy jak w słup soli i koncentruje się na tym, kiedy weźmie to mniej przyjemne wiertełko. A tak człowiek by poczytał i może by się pośmiał ograniczenie, ale zawsze coś.

 

O a oto moja zniecierpliwiona Obrażalska pamiętacie ją? Przed nią nic się nie ukryje. Znalazła i co począć?

 

 

Trzeba się sprężyć z szydełkowaniem, bo czuje się samotna.

A nie mówiłam, że czuje się samotna. Szydełkowa przytulanka, zabawka, hm…… niedługo już będzie miała nie tylko drugą żyrafę, ale najlepszą przyjaciółkę żyrafki szydełkowej. Dla dzieci przytulanki są bardzo ważne, czasem to miłość na lata………Pamiętacie swoje bo ja tak. To była właśnie Żyrafa………………. Dla Wiktorki

 

No Comments »

Dużo i ciągle to samo…

Macie tak jak ja? Idziecie do znajomych…przydałby się prezent dla dziecka znajomych? I co,  idziecie do sklepu a tam F….. P…. całe póki za duże pieniądze. Konsternacja was ogarnia? Mnie też  MA CZY NIE MA? Nie lubię tak, wypadało by zadzwonić i się upewnić, i co tak to ma,  tak to też,  a może to,  i owszem też gdzieś by się znalazło. Okropieństwo! A ja nieee takiej to na pewno nie ma. Trzy razy prułam,  żeby była taka jaką sobie wymyśliłam. A ile złości bo nie wychodziła tak jak zamierzyłam, ale jak skończyłam to aż trudno było się rozstać. Helenko miłej zabawy.

Trzy razy prułam i jest tłów. Ale zaraz jeszcze dłuuuuuga szyja…. tak to Giraffka. Kocham żyrafy. Jako dziecko dostałam żyrafę od brata mojej Ukochanej Babci……..ale brat mój pozdrawiam go bardzo, szybko ją rozpracował. Była z takiej pianki w żółtym kolorze powleczonej imitacją sierści żyrafy. Była cudowna. Do tej pory pamiętam jej zapach dobre co?

Kocham żyrafy za ich piękno, dostojność i jak się okazuje delikatność i kruchość za razem. W moim mieście doszło niedawno do przykrych zdarzeń. Na pewno Słyszeliście jaka tragedia się wydarzyła w łódzkim Zoo. Mam nadzieję, że ci ludzie…… zostaną jednak odnalezieni i poniosą surową kare.  Ale nie smutajmy się już.

Obrażona, bo za długo jej kopytka robiłam. Myślałam że kwiatek załatwi sprawę, ale jednak nie.

Zażądała siostry dla siostry. A ja na to ok. I do pracy.

Jeszcze tylko kontrola jakości przez małego Eksperta…………………. i przeszła pomyślnie.

 

Szydełkowanie jej przyniosło mi wiele satysfakcji. Szydełko to jednak magia co? Choć początki czegoś nowego są bardzo czasochłonne jak ma być idealnie.

No Comments »

Wyprawa Bombika…

Mój syn ma bajki o Słoniu Bombiku, które bardzo lubi. Polecam są super. I oto te bajki zainspirowały mnie do stworzenia słonia Bombika. To moje początki szydełkowania zabawek. Mój syn traktuje go jako przytulankę. Jestem bardzo dumna z mojego szydełka że robi mi tak piękne zabawki, bo sama bym pewnie nie zrobiła hihihih hihihi. Szydełkowa przytulanka to coś wyjątkowego i niepowtarzalnego prawda?

 

 

 

 

A do pogryzienia na małe ząbki kukurydza w łapkach……

No Comments »

Zielono mi…

W zeszłym roku podpatrzyłam u koleżanki torebkę długimmmmm pasku z kolorowej tkaniny i zapragnęłam mieć podobną. zrobiłam na szydełku. Szydełkowanie… proste nic szykownego. Nosiłam ją zeszłego lata i bardzo polubiłam.

 

 

 

 

Mówiłam prosta szydełkowa, ale w tym roku mam plan ją w końcu ozdobić może kwiaty? Nie mam pojęcia. Zobaczymy.

No Comments »

Kolejny prezencik?

Tak jak szaleć to szaleć. Dla najmłodszego członka naszej dużej rodziny.Dla Majeczki tworzony pośpiesznie w drodze… w samochodzie. Dlatego kapcioszki niedokończone, ale skończone w rezultacie i pasują.

No Comments »

Do kapcioszków dorzuciłam zielone, grzechoczące cudo.

 

Aby uzyskać efekt grzechotki w główce umieściłam zółte opakowanie po zabawce z jajka niespodzianki i kukurydzę suszoną przeznaczoną do robienia popcornu.

No Comments »

Duże już były, czas na małe…..

Kapciolki….Zrobić duże nie miałam problemu, ale maluśkie to wyzwanie. Już dobre, czy nie za małe, a może jednak za duże jeszcze. Dla Juleczki prezent powitalny. Wiadomo na bazie koła.

1. na pętelce 6półsłupków i zaciągamy
2. (2p w 1)x6
3.(1p, 2p w 1)x6 aż do (3p,2p w 1)x6

4.dookoła x3
5. odwracamy i przerabiamy 26 p
6.odwracamy i przerabiamy 26p
7. powtarzamy tyle razy aż uzyskamy odp długość kapcioszka
8. końcówkę łączymy za pomocą półsłupków
9. otwór na stópkę wykańczamy łańcuszkiem

No Comments »

Znalazłam jednak miałam zrobione zdjątka. Oto Moje Cudo w śpiworku.

 

 

Uwielbiam patrzeć jak śpi. Moje szczęście, bo ja z tych stukniętych jak widzicie mam szalejących na punkcie dzieci.

No Comments »

Poszyjemy zobaczymy….

Mój Synek nie lubi spać pod kołderką, szła zima, co tu zrobić? Kupiłam w komisie używany śpiworek na próbę. Lepiej nie szaleć i nie ryzykować z kupnem nowego, bo jak nie przejdzie to pieniążki wyrzucone i co?  Ale jednak spodobało mu się i……. mamuniowo wyciągnęła sprzęt.

 

Wykorzystałam kocyki, które mu uszyłam jak byłam w ciąży. RecyklinG….

Po lewej stronie wygląda tak                                                              i po prawej tak

Śpi jak suseł i lubi, to uszyłam jeszcze jeden, ale nie zrobiłam zdjęcia jak zrobię to pokarze.

No Comments »

Czapki, koszyki i………….kapciolki

Wszystko na kole, jakie uniwersalne co?

Nie lubię chodzić w kapciach, a to wspaniała alternatywa, bardzo łatwe do zrobienia. Dwie godzinki i już można zakładać.

No Comments »